May 15, 2013

'Ilość czy jakość?' czyli droga do sukcesu... VOL. II

photo by Hania

Osobiście, nie przepadam za wywiadami z czołowymi blogerkami w telewizji śniadaniowej, bo wciąż zapraszają te same osoby, które w każdej kolejnej rozmowie nie dodają nic odkrywczego. Wiecznie te same pytania: czy prowadzenie bloga to już praca? czy jesteście dostrzegane przed ludzi ze świata mody? ile zarabiacie? Ale ostatnio jedna z dziewczyn powiedziała, że paradoksalnie największy sukces odnoszą blogi, które nie powstały z myślą o nim i zgadzam się w 100% z tymi słowami. Nietrudno się domyśleć, skąd takie duże zainteresowanie blogami. Programy telewizyjne, instagramy, fanpage na facebooku pokazują to, co pokazują nakręcając przy tym tysiące dziewczyn na szybki i łatwy sukces. No to zakładają sobie te blog i cykają fotki na podwórku przed domem albo w lustrach łazienkowych. Obserwują innych po to, żeby samemu być obserwowanym. Komentują tylko i wyłącznie po to, żeby dostać komentarz zwrotny i podbić statystyki. Gdy liczba śledzących przekroczy magiczny tysiąc, rozsyłają maile do większych firm (po drodze zahaczając o setkę konkursów, w których można wygrać pomadkę do ust, tampon lub plastikową bransoletkę).
Czy tylko mnie się wydaje, że to jest najzwyczajniej w świecie oszukiwanie samego siebie? Statystyka rośnie, więc chyba jestem świetna, a te wszystkie pozytywne komentarze pod postami są szczere? Co z tego, że zostawiłam wcześniej kilkaset słodzących komentarzy pod każdym napotkanym na drodze blogiem...

Klasyczny scenariusz - na jakimś portalu zrzeszającym szafiarki pojawia się wpis 'zapraszam na bloga xyz'. Wchodzę i widzę: pięć postów na krzyż, zdjęcia zrobione chyba nokią (i to taką sprzed 5 lat), gdzie popadnie, niestaranne, nijak przemyślane. To samo tyczy się stroju: jeansy i t-shirt. I już nawet nie zaskakuje mnie widok stu komentarzy pod każdym wpisem i liczba obserwatorów, którą mogłaby się poszczycić naprawdę niezła blogerka. O ten temat zahaczyłam już w pierwszej części -> tutaj.

Samego słowa szafiarki nie znoszę, ale chyba będzie tutaj pasować, jak ulał. Co się dzieje z blogosferą tak zwaną 'szafiarską'?! Ile tych blogów powstało w ciągu ostatnich, powiedzmy, trzech miesięcy? Bo zgaduję, że to już nie kilka, ani kilkanaście, ale raczej kilkadziesiąt, a może i kilkaset. Wiadomo, że blog z założenia jest subiektywny i amatorski, ale czasem może warto by popracować nad tym, co się pisze albo chociaż nad zdjęciami. Oczywiście, nie każdy ma dobry sprzęt, ale można naprawdę wiele zdziałać cyfrówką lub nowszym telefonem. Tym bardziej, że jest multum darmowych (a naprawdę niezłych) aplikacji i programów do podrasowania zdjęć.

Inną kwestią jest to, że każdy pisze w zakładce 'o mnie', że interesuje się modą, ale na blogu próżno szukać jakiegokolwiek nawiązania do niej. Żadnych zdjęć, wpisów, linka do pokazu, sesji, artykułu z magazynu. Nikt nie wymaga od kogoś, kto pokazuje, co lubi na siebie założyć wiedzy w tym zakresie, ale po co w takim razie to w ogóle pisać?

Kończąc, dodam, że byle jakość i parcie na ilość jest wszechobecne. Jakiś czas temu usłyszałam o akcji "Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu". Kolejny absurd. Czytanie 'na centymetry' tego, co popadnie na czas dla zwiększenia licznika stron całkowicie mija się z samą ideą czytania i nijak rozwinie nasze wnętrze. To samo dotyczy szafiarek. Blogosferę zalała fala, powiedzmy sobie wprost, beznadziejnych, niechlujnych blogów 'o modzie'. Wtórność i nieciekawość nigdy nie staną się kluczem do sukcesu. Jeśli nie ma się na siebie żadnego pomysłu to warto poczekać chwilkę, pośledzić różne strony, podpatrzeć kilka patentów, a dopiero potem robić coś własnego. Ja wiem, że każdy chciałby usiąść wygodnie w fotelu, pstryknąć palcami i stać się w sekundę inspiracją dla tysięcy, ale tutaj nie sprawdza się zasada 'im szybciej i więcej tym lepiej'...

May 9, 2013

Boy Don't Smoke

♪♫♪♫The Filthy Youth - Boy Don't Smoke♪♫♪♫

092zm
014zmm
025zm-horz
065zm
043zmm
158zm
004zm
,155zm
,176zm
,076zm
ph. by Magda Łodzińska
/ hat, fishnet top - H&M / shirt, belt - sh / shorts - sh +diy / necklace, bag - Aldo / shoes - Vagabond /

Siateczka wraca do łask! I już nie jako ulubione koszulki chłopców z boysbandów albo pończochy pań 'lekkich obyczajów'. Ten trend jest obecny np. w wiosennej kolekcji Celine oraz Vivienne Westwood czy jesiennej Alexandra Wanga. Chociażby przedwczoraj na gali MET (której tematem przewodnim był 'Punk: Chaos to Couture') Miley zaprezentowała się w siatkowym total looku ubierając sukienkę projektu Marca Jacobsa.

 / Alexander Wang - fall 2012 / Vivienne Westwood - spring 2012 / Celine - spring 2013 /

Moją bluzkę upolowałam w H&Mie na dziale Divided. Muszę przyznać, że od dłuższego czasu czaiłam się na coś takiego, ale szczęście w second handach mi nie dopisywało i ostatecznie na pomoc przyszła galeria handlowa. Jest świetna! Szczególnie, gdy temperatury przekraczają 20 stopni celsjusza.
Gorąco polecam! ;)


May 5, 2013

Tessellate

♪♫♪♫Alt-J (∆) - Tessellate♪♫♪♫


082zm (2)
019zmm-horz 156zm
male109zm ph. by my dad
/ hat - H&M 'The New Fashion Icons' / choker - H&M / dress - New Look / belt - sh / lace skirt - Stradivarius / shoes - no name / nail polish - Topshop /

Czarownice - kobiety tajemnicze, balansujące na krawędzi dobra i zła, maczające palce w czarnej magii - nie raz inspirowały projektantów mody. Według ludowych podań miały paktować z szatanem, sprowadzać ludzi na niewłaściwe ścieżki, ściągać na nich plagi oraz powodować klęski żywiołowe. Na przestrzeni wieków inkwizycja ścigała podejrzanych o uprawianie czarów, poddawała torturom w celu wyciągnięcia obarczających zeznań, a następnie wykonywała setki wyroków śmierci.
Ale odchodząc od historii, sylwetki na pograniczu gotyku, punk'a, a także inspirowane średniowieczem oraz kobiety wamp pojawiały się na wybiegach Rodarte, Alexandra McQueena czy Luelli (lata 2007-08). Mój dzisiejszy strój może trochę przywodzić na myśl czarownicę, ale jednak w wersji 'dziennej' - bez kociołka i krwi dookoła. Kapelusz wpadł w moje ręce zupełnie przypadkowo, kiedy już pogodziłam się, że w Krakowie go po prostu nie znajdę w odpowiednim rozmiarze. A tu proszę - niespodzianka! Leżał sobie taki samotny, bez metek na ziemi, więc sami rozumiecie, że po prostu musiałam go przygarnąć. Następnym razem pokażę go w bardziej casualowej odsłonie.

Mam nadzieję, że spędziliście majówkę tak miło, jak ja :)

 

April 18, 2013

Total Life Forever

♪♫♪♫Foals - Total Life Forever♪♫♪♫


ph. by Kasia Czyż (debiut! :*)
/ necklace - H&M 'The New Icons' / shirt - Zara / jeans - sh / boots - no name /